Recenzja „Osobliwe i cudowne przypadki Avy Lavender” Leslye Walton

Zwykle nie czytam sag rodzinnych. W mojej biblioteczce przeważają młodzieżówki i fantasy oraz oczywiście dystopie. Ale w końcu trzeba wszystkiego spróbować. I spróbowałam. Historia rodu Avy mnie urzekła. Książka mówi o poszukiwaniu akceptacji wśród innych. Powieść tą, można określić „próbą zdefiniowania słowa miłość”, czy autorce udało się sformułować definicję miłości? Myślę, że każdy powinien przekonać się sam…

Leslye Walton to amerykańska pisarka mieszkająca w Seattle. „Osobliwe i cudowne przypadki Avy Lavender” to jej debiut literacki. Pomysł na tą powieść zrodził się w głowie Leslye podczas wyjątkowo zimnej ulewy, które często zdarzają się w Seattle, najbardziej deszczowym zakątku Stanów Zjednoczonych. Oprócz pisania książek, Leslye uczy w szkole średniej. Aktualnie pracuje nad kolejną powieścią, której jestem bardzo ciekawa.

Na pierwszej stronie książki „Osobliwe i cudowne przypadki Avy Lavender” jest drzewo genealogiczne począwszy na pradziadkach Avy, na tytułowej bohaterce skończywszy. Czytając, powoli poznajemy wszystkich członków rodziny, ich niezwykłe perypetie, odkrywamy tajemnice, a każda postać jest wyjątkowa i sprawia, że dosłownie płyniemy przez tą historię. Powieść napisana jest w stylu realizmu magicznego, tutaj elementy magii są wplecione w codzienne, szare życie mieszkańców XX-wiecznej Ameryki. Muszę przyznać, że klimat tych czasów został tutaj idealnie oddany. Główna bohaterka, Avy Lavender to dziewczyna, która urodziła się ze skrzydłami. Niektórzy uważali ją za niebiańskie stworzenie, inni za potwora, a ona tylko chciała być normalna, zaakceptowana przez innych… Koszmar Avy rozpoczyna się kiedy Nathaniel Sorrows, chłopak uważany za bardzo pobożnego, spotyka dziewczynę i bierze ją za anioła. Z czasem jego obsesja na jej punkcie rośnie i wydaje się, że nikt nie może jej przed nim ochronić…

„Osobliwe i cudowne przypadki Avy Lavender” różni się od książek, które przeczytałam do tej pory. To bardzo dojrzała powieść dzięki której zaczynamy się zastanawiać, czy naprawdę dostrzegamy miłość, którą obdarzają nas nasi bliscy czy tylko szukamy jej wyimaginowanej postaci. Może to trochę śmieszne, ale w powieści najbardziej podobały mi się klimat piekarni prowadzonej przez babcię Avy. Opisy pyszności sprawiały, że natychmiast musiałam zjeść coś słodkiego, a zapachy zdawały się przenikać przez kartki książki i sprawiały, że czułam się jak bym naprawdę stała w kolejce po rozpływające się w ustach ciastka lub chleb z chrupiącą skórką… No po prostu ślinka cieknie 🙂 Pozycja ta jest jak nasze życie, czasem smutna, czasem radosna i to sprawia, że pomimo tych nadprzyrodzonych wydarzeń zdaje się być taka prawdziwa. W pewnych momentach współczułam bohaterom ich straconych szans, błędnych wyborów i nieszczęśliwych miłości, ale ta książka uczy, że zawsze trzeba mieć nadzieję…

Podsumowując, ta pozycja niezaprzeczalnie jest osobliwa i cudowna. A okładka tej książki to jedna z najpiękniejszych jakie zostały kiedykolwiek wykonane. Po przeczytaniu zadaję sobie pytanie: Czy autorce udało stworzyć definicję miłości? Nie jestem pewna czy ową można ułożyć. Czego uczy ta książka, to właśnie to, że miłość jest kompletnie nieprzewidywalna i już dziś czas zacząć ją dostrzegać wokół siebie. Jednak co pewne, niektóre zdania w tej książce były naprawdę niesamowite i oddawały piękno miłości. Jest to raczej książka zmuszająca do refleksji i jeśli będę chciała przypomnieć sobie co to znaczy być innym lub porozważać brak logiki miłości, sięgnę po nią kolejny raz…

 

2016-07-05 12.15.06

 

 

Advertisements

Jedna uwaga do wpisu “Recenzja „Osobliwe i cudowne przypadki Avy Lavender” Leslye Walton

  1. Jedyna saga rodzinna, jaką przeczytałam, jest seria „Jeżycjada”, choć nawet to nie w całości. I szczerze mówiąc to teraz jestem trochę zniechęcona do takiego rodzaju książek…
    Ale twoja recenzja jest impulsem do zaczęcia przygody z tym gatunkiem na nowo 🙂
    Na pewno przeczytam 😀
    Obowiązkowo xD

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s